METAMORFOZA SYPIALNI - ZAKOŃCZENIE PROJEKTU 3 MIASTA / 3 STYLE / 3 REALIZACJE

panele winylowe
Dodaj napis

Warszawa czyli zakończenie długiej podróży po Polsce. 

Miejsce: Warszawa, Saska Kępa
Apartament w LULL HOSTEL
Styl: Modern Vintage & Tropikana
Założenia: Urządzenie wielofunkcyjnej sypialni i wydzielenie stref: relaksu i jadalnianej. 

SKOŃCZYŁYŚMY!
Nasz projekt 3 MIASTA / 3 STYLE / 3 REALIZACJE wreszcie zakończony. Tym razem postawiłyśmy na połączenie stylu Modern Vintage ze stylem tropikalnym (pisałyśmy o tym TUTAJ). Jak zawsze wszystko zaczęło się od miejsca i wybrania do niego podłogi. 

MIEJSCE
Apartament, który postanowiłyśmy poddać metamorfozie usytuowany jest w powojennej willi, znajdującej się na warszawskiej Saskiej Kępie przy ulicy Jakubowskiej. Domniemać można, że jest to jeden ze starszych budynków znajdujących się w tej dzielnicy*. Podczas II wojny Światowej uległ uszkodzeniom i najprawdopodobniej juz po wojnie został odbudowany. Świadczyć o tym mogą: zmieniona bryła budynku i wewnętrzna klatka schodowa, która prowadzi na nieistniejące dziś II piętro. 

APARTAMENT
Sam apartament urządzony był bardzo poprawnie i w ciekawy sposób. Cały Lull urządzony jest bardzo spójnie i z pomysłem. Sami rozumiecie, że „poprawianie” czegoś co jest niezłe, nie jest wcale takie proste ani łatwe.
Na pierwszy ogień poszła podłoga. Na podłodze znalazłyśmy stary parkiet, który był już bardzo mocno zniszczony i wymagał wymiany. Listwy przypodłogowe były niskie i całkiem niemodne. Postanowiłyśmy stary parkiet potraktować jak podkład i przykryć go panelami wykonanymi z winylu. Być może kiedyś właściciele zdecydują się parkiet naprawić. 

podłoga
Wybrałyśmy panele winylowe marki QUICK-STEP, Dąb Piknikowy Ochra. Jest to panel imitujący deski dębowe, o naturalnym ciepłym wybarwieniu z lekko rustykalnym wyglądem. Panele winylowe z systemem Uniclic Multifit for Livyn są dość cienkie (4,5mm), można je było więc zamontować na poprzedniej podłodze. 
Stary parkiet został dokładnie umyty i wysuszony. Pod panele położyliśmy Livyn Basic, podkład piankowy położony w celu stabilizacji podłoża. Teraz wystarczyło położyć panele winylowe i wykończyć całość pięknymi wysokimi listwami przypodłogowymi. Sam proces docinania paneli jest naprawdę łatwy i nieskomplikowany, można pokusić się o samodzielne położenie. My jednak postanowiłyśmy wspomóc się ekipą Only Home. I kiedy Darek kładł naszą podłogę, my mogłyśmy zająć się planowaniem co i jak pomalujemy, a co przerobimy. 

jakie panele winylowe?

jakie panele winylowe?


ściany
Do przeprowadzenia naszej metamorfozy wybrałyśmy trzy kolory z urodzinowej palety  DEKORAL Clean & Color, Trendy Colors, którą to przecież współtworzyłyśmy. Z dostępnych 20 nowych kolorów wybrałyśmy:

Czarny płomień - szaro fioletowy odcień czerni
Himalajski cukier - delikatny odcień różowego z małą domieszką szarości.
Ciepły Bałtyk - głęboka zieleń o szmaragdowym odcieniu.

Kolory wybrane były już dawno. To z czym musiałyśmy się zmierzyć, to sposób w jaki mamy je połączyć, tak żeby można było użyć wszystkich trzech kolorów w jednym pomieszczeniu. Dodatkowo na jednej ze ścian apartamentu odkuto starą cegłę, co stało się mocną dominantą pokoju.
Przyznam, że niestety nie obyło się bez mocnych dyskusji, czy wręcz kłótni. Ja chciałam użyć wszystkich trzech kolorów, Ania wolała dwa i koniecznie tą butelkowa zieleń. Ja jednak się uparłam, bo bardzo chciałam ten „Płomień” zobaczyć na ścianie. Ale w końcu doszłyśmy do konsensusu i Ania dała mi zielone światło (bo zaufanie to podstawa tego związku :) ). O wzorach i tym czym kierowałyśmy się przy podziałach napiszemy w kolejnym poście.

himalajski cukier

paleta urodzinowa

panele winylowe

NASZE DIY
W całym tym zamieszaniu przemalowałyśmy jeszcze drewnianą komodę Tarva Ikea, odświeżyłyśmy starą szafeczkę z szufladami, zrobiłyśmy stoliki nocne i lampki z miedzianych rurek oraz stworzyłyśmy oryginalną galerię sztuki. O detalach opowiemy w kolejnych postach, a dzisiaj przedstawiamy efekt końcowy. 

Przy okazji, zwróćcie szczególną uwagę na niesamowitą pościel z kolekcji MONOGRAM wyhaftowanymi inskrypcjami. Biała bawełna egipska w królewskim wydaniu od Cocon CottonPościel boska, a wyhaftowany napis odpowiada mojej filozofii życiowej: Let’s stay in Bed” ! 

Quick step

Qucik step

quick-step


metamorfoza quick - step





panele winylowe

metamorfoza sypialni

Napiszcie co sądzicie o takim podejściu do przestrzeni, połączeniu naszych kolorów i samej podłodze. Ja jestem w niej zakochana! 

DZIĘKUJEMY GŁÓWNEGO PARTNEROWI MARCE QUCIK-STEP, DZIĘKI KTÓREMU UDAŁO NAM SIĘ ZREALIZOWAĆ TEN FANTASTYCZNY PROJEKT.

DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE NASZEGO BLOGA
POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

SKLEP ZE STAROCIAMI, CZYLI "COŚ NA MOLE" W ŁOMNICY.



Długi weekend majowy zachęca wszystkich do spontanicznych wyjazdów. My też uległyśmy temu trendowi i udałyśmy się wraz z naszymi rodzinami w Kotlinę Jeleniogórską w celach rekreacyjno - wypoczynkowych, ale tym razem osobno. Ania postanowiła eksplorować okolice Łomnicy szlakiem "Doliny Pałaców i Ogrodów", ja okolice Bolesławca. Pomyślałyśmy, że spędzając ze sobą tyle czasu, mały odpoczynek od siebie zrobi nam dobrze.


Oczywiście wcale nie zdziwił mnie fakt, że Ania zadzwoniła do mnie już na drugi dzień. Ale nie dlatego, że już się stęskniła, ale po to by podzielić się swoim fantastycznym odkryciem. A mianowicie spacerując między Łomnicą a Wojanowem odkryła sklepik ze starociami. Ale nie jakiś tam zwykły, mały sklepik, o nie! To urokliwe miejsce przepełnione skarbami, przyprawiało o zawrót głowy, krzycząc z każdej strony: „musisz to mieć!”.

O rany i ja chciałam wszystko mieć. Bo to nie były jakieś tam stare graty czy pseudo antyczki, o nie. To były fantastyczne przedmioty z historią w tle. Znalazłyśmy tam stare okna, łóżka, barokowe putta, przepiękne krzesła, stare wózki, meble, drewniane konie na biegunach, hiszpańskie koronkowe narzuty, apteczne słoje, szpitalne szafy, biskupie czapki, stoliki, jeździki… Czy wspomniałam już o szkolnych ławkach? Wszystko „zapierało dech w piersiach” i przyprawiało o lekki zawrót głowy. Pomyślałam, że tak właśnie czuła się Alicja wpadając do Krainy Czarów. 

A jeżeli dodam, że właściciel sklepu przemiły i do tego przystojny, a skarby w bardzo dostępnych cenach to zrozumiecie dlaczego trudno było z tego sklepu wyjść. Na szczęście nasi znajomi byli busem więc nie musiałyśmy się w szaleństwach zakupowych ograniczać. No i poszalałyśmy…

Poniżej mały fotoreportaż z tego co widziałyśmy i co finalnie kupiłyśmy. Czy już nam zazdrościcie? 

Miejsce: Sklep ze starociami "Coś na mole" 
Lokalizacja: Łomnica/ Dolnośląskie, ulica Karkonowska 160A




































A to fragment naszych łowów, łącznie zakupiłyśmy ponad piętnaście przedmiotów z duszą. 

KOCHANI NAPISZCIE JAK PODOBAJĄ SIĘ WAM TAKIE MIEJSCA, 
A MOŻE DOSTRZEŻECIE NA ZDJĘCIACH COŚ CO NAM UMKNĘŁO, 
A MOŻE W SWOJEJ OKOLICY MACIE JAKIEŚ INTERESUJĄCE MIEJSCA, 
KTÓRE MOGŁYBYŚMY ODWIEDZIĆ.

POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI