JAK URZĄDZIĆ DŁUGI I WĄSKI BALKON?


No chyba nie odczepimy się od tych balkonów... Jak już wspominałam w poprzednim poście w tym roku urządzaniem własnych „terenów zielonych“ zajęłyśmy się dość gruntownie. Był więc balkon w kamienicy (TUTAJ), był stół piknikowy w ogrodzie (TUTAJ), był taras (TUTAJ) i wreszcie tani mały balkon (TUTAJ). Myślałyśmy, że tym sposobem wyczerpałyśmy cały wachlarz możliwości... okazało się jednak, że nie! Jak dowiedziałyśmy się z naszej korespondencji "emajlowej", zabrakło tzw. „długiej, wąskiej kiszki“. Cóż było robić, trzeba było zmierzyć się i z tym tematem.


Balkon, który przyszło nam urządzić jest długi (ma ponad 6 metrów), ale szeroki już tylko na metr. Jednym słowem kiszka i to dosłowna. W dodatku z balkonu chce korzystać rodzina z 2 małych dzieci, a pani domu koniecznie chce tam jeszcze móc uprawiać zioła (no te kuchenne, oczywiście ;-).
Rys. Rzut balkonu
Po zinwentaryzowaniu balkonu i małej burzy mózgów wyszło nam, że jeżeli wybierzemy odpowiednie meble, to może uda się wygenerować nawet trzy strefy: strefę dla dzieci, dla rodziców na „ekstremalne kawingowanie“ przy niedzieli i przydomowy ogródek dla Pani Domu.


Znalezienie odpowiednich mebli nie było trudne. Jak zwykle znalazłyśmy wszystko w ofercie IKEA. Przyznamy szczerze, że dla nas jest to miejsce, z pomocą którego z łatwością można zrealizować wszelkie pomysły. A oto co z asortymentu IKEA wybrałyśmy:

Dodatkowo Ania wpadła jeszcze na pomysł, żeby pomalować wewnętrzną część murka, czarną farbą. Ja na początku byłam sceptyczna, ale teraz przyznam, że był to strzał w dziesiątkę! Wyszło super. Do malowania użyłyśmy farby fasadowej DEKORAL Polinit  (czarny). Pomimo tynku strukturalnego, malowanie poszło dość szybko, a po wyschnięciu kolor pokazał swoja prawdziwą głębię...


Jak zawsze zaczęłyśmy od wybrania odpowiedniej podłogi. Tu postawiłyśmy na naturalne drewno w głębokim ciepłym wybarwieniu RUNENN. Płytki podłogowe kładły się szybko i bezproblemowo. Musiałyśmy dociąć dosłownie kilka sztuk.


Czekała nas jeszcze wyprawa po kwiaty i ziółka, a flaming wpadł nam w oko w Biedronce.


Skręcanie i ustawianie mebli no najfajniejszą część tej pracy. A oto i efekt finalny!









Ciekawe jesteśmy jak Wam podoba się nasz balkonik?

 Z góry dziękujemy za komentarze, pozdrawiamy Was cieplutko
Ania i Beti z "Pani to potrafi"

PANI RADZI - JAK URZĄDZIĆ BALKON ZA 300 ZŁOTYCH?


W tym roku zabrałyśmy się mocno za nasze balkony, tarasy i ogrody. Pisałyśmy o stole piknikowym na działce na  R.O.D.O.S* (TUTAJ), o balkonie w kamienicy (TUTAJ) i o tym jak urządzić taras (TUTAJ). Bardzo cieszył nas fakt, że tak chętnie dzielicie się swoimi uwagami z nami i komentujecie na blogu.

*- Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką ;-)

Wtedy to właśnie dostałyśmy mejla od Pani Marzeny z Legnicy:

„...Moje drogie Panie co potrafią. Obserwuję Waszego bloga, czytam i inspiruję się. Wszystko mi się bardzo podoba. Ja też w tym roku postanowiłam ogarnąć moją balkonową przestrzeń. Wszystko pięknie ale to wszystko drogo kosztuje. Nie mam starych mebli, które mogłabym odnowić. Budżet jakim dysponuję to zaledwie 350,- złotych. I tu moje pytanie: czy za tą kwotę, mogę urządzić przytulny balkon dla dwojga?“


No właśnie, czy za tak małą kwotę, można urządzić balkon? Najpierw pomyślałyśmy o tym, co wejdzie w taki zestaw „tete a tete“. Po drobnej burzy mózgów wyszło nam, że potrzebujemy:


- 2 krzeseł
- 1 stolika
- 2 poduszek na siedzisko
- czegoś na podłogę
- czegoś na stolik
i czegoś żeby było ładnie 


Budżet miałyśmy jasno określony: 300 złotych. Teraz postanowiłyśmy przejrzeć oferty sklepowe. Przyznamy, że nie było to wcale takie łatwe, bo chciałyśmy jeszcze, żeby było nie tylko tanio, ale jeszcze ładnie. Od razu postawiłyśmy na popularne sieciówki. Szybki przegląd internetu, dał nam ogląd tego, co można  w nich nabyć. Wygrała (jak to zwykle bywa w naszym przypadku) IKEA 

A oto co udało nam się w niej wybrać.
Ku naszemu zaskoczeniu, w przeznaczonej kwocie, zmieściły się: dwa krzesła, stoliczek (wcale niemały), obrus, dywan, dwie podkładki na siedziska i dwie poduchy. Lekko przekraczając budżet. Ale, ale... ponieważ w IKEI twa właśnie promocja dla klubowiczów na stoły i krzesła, dostałyśmy 10% rabatu na zakupione przez nas sprzęty. I ten rabat wyniósł właśnie te 14.99 PLN, czyli właściwie to zmieściłyśmy się w założonej kwocie! Dokupiłyśmy jeszcze białą skrzynkę na kwiatki. Z dziecięcego pokoju buchnęłyśmy dwa małe lampioniki, a kwiatek przyniosła teściowa.
Przykładowy miejski balkon do zaaranżowania.



Poniżej efekty naszej szybkiej metamorfozy, małego miejskiego balkonu za niewiele ponad 300 złotych!








A jak Wam podoba się nasza aranżacja?
Pozdrawiamy i dziękujemy, że odwiedziłyście naszego bloga
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

JAK NAJLEPIEJ URZĄDZIĆ TARAS I NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ?


Kiedy rozpoczyna się sezon letni, wszyscy chętnie korzystamy z odpoczynku na świeżym powietrzu. Bo przecież nie ma nic lepszego niż wizyta w parku lub spacer w lesie. Jeszcze lepiej kiedy mamy do dyspozycji własny taras, który może stać się naszym nowym, letnim pokojem! Każdej wiosny stajemy przed nie lada wyzwaniem, jakim jest dobre urządzenie przydomowego tarasu. Może zatem warto dowiedzieć się jak urządzić taras, aby był on miejscem szczególnym, w którym będziemy mogli spędzać przyjemne letnie wieczory, gościć przyjaciół, lub po prostu, beztrosko się relaksować.

Tak naprawdę urządzanie tarasu nie jest trudne. Ale żeby dobrze urządzić taras, musimy zacząć od tego, w jakim kierunku jest położony, bo dobór zarówno mebli jak i roślin, będzie od tego uzależniony!

Jeżeli nasz taras skierowany jest na stronę południową, to możemy być pewni, że będzie się bardzo mocno nagrzewał, a co za tym idzie szybko osuszał. Nie wszYtkie rośliny zniosą takie warunki, a i nie każde meble będą się na taki taras nadawały! Do sadzenia wybieramy więc pelargonie, werbeny jałowce o płożącym pokroju, rojniki, rozchodniaki oraz trawy ozdobne.  Rośliny te ze stoickim spokojem zniosą mocne nasłonecznienie, wysokie temperatury i szybkie odparowywanie wody.
Wybór mebli też ma znaczenie. Jeżeli zdecydujemy się na meble z naturalnego ratanu lub plastikowe, w słońcu szybko stracą kolor, a pod wpływem temperatury mogą się łatwo zdeformować. Na takie tarasy najlepiej wybierać meble drewniane. Oczywiście wymagać będą one sezonowej pielęgnacji, ale i tak najlepiej zniosą mocne słońce.

Co zrobić jeśli nasz taras wychodzi na północ?  Jeżeli tak jest, to taras będzie miejscem raczej chłodnym i bardziej wilgotnym. Tutaj również musimy dobrać właściwe rośliny, a mianowicie takie, którym nie przeszkadza niedobór światła. W takich miejscach dobrze będzą rosły bluszcze, paprocie i begonie. Jeżeli chodzi o dobór mebli to niestety drewniane, wiklinowe lub te z naturalnego ratanu, nie sprawdzą się zbyt dobrze. Często narażone na zawilgocenia, łatwo będą pleśniały a co za tym idzie, będą gniły. Na taki taras najlepiej wybrać meble metalowe lub te z tworzyw sztucznych.

Urządzanie tarasu to nie tylko właściwy dobór roślin i mebli. Żeby stworzyć prawdziwie “letni salon”, w którym chętnie będziemy przebywać I zapraszać gości, warto zdecydować się na styl, który nam odpowiada no i pasuje do otoczenia. 

NOWOCZESNY MINIMALIZM
Jeżeli lubimy nowoczesne rozwiązania, a w dodatku nasz taras nie jest zbyt duży, rustykalne meble nie będą dla nas. Warto wybrać coś bardziej kompaktowego i w lżejszej, bardziej nowoczesnej formie. Mniejsze meble sprawią, że nasz taras wyda się większy. Taki taras nie musi być zastawiony mnóstwem doniczek z kwiatami. W takim przypadku kierujmy się zasadą: “mniej jest więcej”. Czasem wystarczy postawić jedną, lub dwie rośliny, by zrobić odpowiednie wrażenie i podkreślić wybrany styl.

Krzesło VARMING + stół UBJERG / fot. JYSK / DOMAR poziom -1
Krzesło UBBERUP + stolik UHRE / fot. JYSK / DOMAR poziom -1
Krzesło VARMING + stół UBJERG / fot. JYSK / DOMAR poziom -1
Krzesła i stół STRIB / JYSK / DOMAR poziom -1
CZARODZIEJSKI OGRÓD
Jeżeli jednak jesteśmy zwolennikami romantycznych rozwiązań, a “Czarodziejski ogród” był naszą ulubioną lekturą w dzieciństwie, to na taras wybierzmy meble żeliwne bądź drewniane, nawiązujące do stylu angielskiego. W takiej aranżacji wspaniale sprawdzą się stylizowane krzesełka, małe stoliczki i ławki. Zwłaszcza te ostatnie, pięknie podkreślą wybrany styl. Na rośliny wybierzmy pnące róże, mięty i werbeny, posadzone w gipsowych gazonach lub donicach, stworzą prawdziwie, romantyczne zakątki.

Fotel Manila / Alekxander Rose / TEAKHIL / DOMAR poziom 0 
ŁAWKA  LUTYENS / Alekxander Rose / TEAKHIL / DOMAR poziom 0 

ŁAWKA  LUTYENS / Alekxander Rose / TEAKHIL / DOMAR poziom 0 


CZY WIESZ, ŻE? 
Ławka “Lutyens” jest zaprojektowana przez architekta Sir Edwina Landseer Lutyens, urodzonego w Londynie w 1869 roku. J.Lutyens znany jest z kreatywnego dostosowywania tradycyjnych stylów architektonicznych do wymagań jego epoki. Wielu uważa, że ​​Lutyens był poprzednikiem nowoczesnego designu. Projekt, który stworzył jest ponadczasowy, podobał się ponad sto lat temu i po dziś dzień niezmiennie budzi zachwyt. Do tej pory tworzone są ławki w tej samej, niezmienionej formie.

URLOP NA BALI
Jeśli chcemy mieć taras przywołujący na myśl luksusowy urlop w tropikach, wybierzmy meble ogrodowe wyplatane z trawy morskiej lub techno-ratanu. Jeżeli oprócz tarasu, do dyspozycji mamy ogród, to możemy pomyśleć o postawieniu kilku leżaków, wygodnym hamaku lub zainwestować w “ratanową dziuplę”. Taki "domek" postawiony lub podwieszony w ogrodzie jest bardzo luksusowy i fantastycznie chroni przed słońcem.
Wrażenie urlopu w tropikach podkreślimy również odpowiednim doborem roślin. Znakomicie sprawdzą się tu oleandry, fikusy, drzewka laurowe i lawenda.

Ratanowe gniazdo FIJII z serii OCEAN / ALEXANDER ROSE/ TEAKHILL / DOMAR POZIOM -1
Fotel/hamak MONTE CARLO/ ALEXANDER ROSE / TEAKHILL / DOMAR poziom -1

Ocean Relax Hut z kolekcji WEAVE / ALEXANDER ROSE / TEAKHILL / DOMAR poziom - 1

Wszystkie pokazane w artykule meble, znalazłyśmy w ofercie Galerii Wnętrz DOMAR 
we Wrocławiu. Jeżeli jeszcze nie kupiliście wszystkiego, 
to gorąco to miejsce polecamy!

Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga
Pozdrawiamy gorąco, Ania i Beti, 
czyli dziewczyny z Pani to potrafi

MOODBOARD - KOLEJNY KROK W NASZYM PROJEKCIE 3 x 3 x 3


Jak zapewne pamiętacie, od jakiegoś już czasu, pracujemy nad naszym projektem: „3 miasta, 3 style, 3 realizacje“.  Jak to z urządzaniem wnętrz bywa „i to pociąga, i to nęci“, na szczęście wcześniej już wybrałyśmy podłogi (TUTAJ), a i styl miałyśmy jasno określony (TUTAJ).

Mieszkanie, które postanowiłyśmy urządzić to 64 metry, ulokowane na dwóch poziomach. Na poziomie „zero“ mamy wejście do mieszkania, łazienkę i rozkładową kuchnię połączona z jadalnią i salonem. Tutaj też znajdują się schody prowadzące do prawie 30 metrowej sypialni, umieszczonej w przyziemiu.

Patrząc, jak inwestycja przy ul. Hercena 7, wychodziła z gruzu i pyłu budowlanego ujawniając swoje piękno (trzeba przyznać, że inwestor dokonał bardzo smacznej przebudowy), my skupiałyśmy się na dobieraniu klocków naszej układanki, w jedną pasującą całość. A nie było to wcale takie łatwe: czarne czy białe, niebieskie czy zielone, złote czy srebrne? Co będzie lepsze, a z czego powinnyśmy zrezygnować?

Żeby nie popaść w jakąś wnętrzarską depresję, postanowiłyśmy zadziałać jak profesjonalistki. Najpierw jak jakieś wnętrzarskie wiewióry, gromadziłyśmy wszystko, co nam się  podobało: wycinki z modowych gazet, próbniki potencjalnych kolorów, skrawki tkanin i wszystko, co wpadło nam w oko. Przy czym nie chodziło o wybór konkretnych mebli czy dodatków, ale raczej o zbudowanie nastroju i stylu. Bo jak pamiętacie wybrałyśmy styl Royal Chic.

Potem nastąpiła wielka selekcja, liczne dyskusje... no prawie kłótnie, bo mieszkanie jedno, a nas dwie!  Na szczęście mamy z Anią taki zwyczaj, że tak długo dyskutujemy, aż obie jesteśmy zgodne. No to jak się domyślacie, trochę to potrwało... ale oto efekty naszej pracy.



SALON
Metraż: 29 mkw
Wysokość: 3,75 cm
Pomieszczenie typu „OPEN SPACE“.



Do salonu jako główny element, wybrałyśmy czarne panele o strukturze podpalanej deski marki Quick-Step. Nie jest to zwyczajna czarna podłoga, ale raczej wspaniała imitacja prawdziwej palonej deski. Wzór jest wyrazisty, spękania tak realistyczne, że kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam, musiałam dotknąć czy aby naprawdę nie jest prawdziwa...


Ponieważ na części ścian, odkryto zabytkową cegłę, wybór koloru, nie był wcale taki prosty. Na części ścian postanowiłyśmy pozostawić nieskazitelną biel, ale ponieważ pomieszczenie pełni wiele funkcji, kolor może pomóc w wydzielaniu stref. Meble kuchenne postanowiłyśmy zrobić w matowej czerni, jadalnię zdominowała czerwona cegła w salonie postawiłyśmy więc na zszarzałą odmianę fioletu. Po wypróbowaniu, FIOLETOWA WERBENA (z serii kuchnia i łazienka) marki DEKORAL, okazała się być bardzo intrygującym kolorem.


Tak ciemną paletę główną (czarna podłoga, czerwona cegła, ciemne meble kuchenne), postanowiłyśmy rozjaśnić złotem w postaci tekstylnych dodatków i bibelotów.

Ważnym i zawsze widocznym detalem w każdym wnętrzu są włączniki światła i kontakty. Tu długo szukałyśmy. Chciałyśmy znaleźć coś nowoczesnego, delikatnego i nienachalnego... a to okazało się nie lada wyzwaniem. Na szczęście bywamy na licznych targach i na takowych wpadłyśmy na firmę NOTA BENE. Jak się okazało firma jest z Wrocławia i produkuje prawdziwe „włącznikowe“ cacuszka! O tym szerzej kiedy indziej ale na moodboardzie widzicie co wybrałyśmy. Prawdziwie lekki TOUCH...


SYPIALNA
Metraż: 30 mkw 
Wysokość: 2,45


W związku z tym, że pomieszczenie, które przeznaczyłyśmy na sypialnię jest dużo niższe (2,45) niż salon, postanowiłyśmy odwrócić naszą paletę kolorystyczną, z dominującej czerni na optyczną biel. Na podłogę wybrałyśmy ten sam rodzaj panela co do salonu, ale dla odmiany, w jasno-szarym wybarwieniu (BETON JASNY).


Jak już wspomniałam, pomieszczenie nie jest zbyt wysokie (zwłaszcza w porównaniu z salonem), więc ściany jak i odkryty ceglany sufit, postanowiłyśmy pomalować na biało... no może nie do końca J Tak naprawdę kolor będzie delikatnie szary ( POPIELATY ZEFIR z serii  Clean&Color/ DEKORAL), ale jest to ten rodzaj szarości, który wygląda jak biały, ale jest o wiele przyjemniejszy dla oka i tworzy zamiast klinicznej przestrzeni, przytulne, jasne pomieszczenie.


W dodatkach postawimy na odcienie srebra i metalu. Lekko wychłodzą przestrzeń do spania i dodadzą jej szlachetności.


Do pięknej szarości ścian, dopasowałyśmy również włączniki światła i kontakty. Tu tak samo jak w salonie, wybrałyśmy włączniki TOUCH od Note Bene, tym razem jednak szkło będzie jasno szare, tak że włączniki "zlicują" się optycznie ze ścianą a widoczne będą tylko białe piktogramy.

W sypialni zaplanowałyśmy jeszcze dużą garderobę, miejsce do pracy, a na górze galerię sztuki. Ale to wszystko pokażemy Wam już w końcowej realizacji!

Zachęcamy Was do śledzenia całego projektu
Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga
Pozdrawiamy Ania i Beti, 
czyli dziewczyny z Pani to potrafi